Nasza największa realizacja

Roman Liebrecht

Jan Paweł II na skale…
Siła kamienia

Jan Paweł II pomnik kamienny

Jak można oddać hołd największemu w historii Polski Polakowi? W jaki sposób utrwalić w przyszłych pokoleniach pamięć o człowieku, który wstrząsnął podwalinami współczesnej Europy, bezkrwawo zmieniając układ sił na kontynencie? Jakim „cudem” jeden Człowiek potrafił odnowić ducha narodu polskiego?

Tego typu pytania możemy zadawać w nieskończoność, ale zawsze pozostanie pytanie: „Jak to było możliwe?” i drugie niezwykle ważne pytanie: „Czym najlepszym i najcenniejszym uczcić tego Człowieka?”.
Takie pytania zadawaliśmy sobie podczas wspólnych spotkań.

Postanowiliśmy uczcić Go pomnikiem. Sam pomysł budowy pomnika Papieża zrodził się jesienią 2005 roku. Zorganizowano spotkanie w sprawie budowy pomnika dla uczczenia słynnego Polaka – Papieża Jana Pawła II. Poinformowano mnie, iż do realizacji projektu dobrze by było zaprosić Romana Liebrechta. 

Na spotkaniu, które odbyło się w Zakładach Graficznych im. Józefa Czyżewskiego zapytano mnie, czy jestem w stanie zrealizować tak szczytne zamierzenie, jakim jest budowa pomnika Jana Pawła II.

W odpowiedzi na propozycję wykonania tego pomnika zaproponowałem, że mogę podjąć się wykonania pomnika w marmurze. Zaproponowałem, że całość inwestycji wykonam nieodpłatnie. Jedynie komitetowi pozostanie pokrycie kosztów materiałów i narzędzi. Spotkało się to z jednomyślną akceptacją. Trwały przygotowania. W 2006 roku postanowiono, że postać papieża Jana Pawła II ma być wykonana z marmuru, a takie elementy, jak postument i skrzydła z granitu.

A ja, Roman Liebrecht dostąpiłem zaszczytu wykonania dla mieszkańców Tczewa tego pomnika. Do współpracy w wykonaniu pomnika zaprosiłem Jarosława Potęgę. Byliśmy dumni i cieszyliśmy się, że dzięki wspólnemu wysiłkowi wykonamy to wielkie dzieło, jakim miało być wyrzeźbienie w kamieniu postaci wielkiego Polaka – Papieża Jana Pawła II. Pomnik miał stanąć przy kościele NMPMK w Tczewie. Dlaczego pomnik? Odpowiedź jest bardzo prosta. Wystarczy sobie uświadomić, kim był dla nas Jan Paweł II, proszę zadać to pytanie naszej kochanej młodzieży.

Dlaczego pomnik? Odpowiedź jest bardzo prosta. Wystarczy sobie uświadomić, kim był dla nas Jan Paweł II, proszę zadać to pytanie naszej kochanej młodzieży.

Ile osób odpowie, że chodzi o Polaka papieża Jana Pawła II jednego z największych Polaków, człowieka, który uratował Polskę przed bratobójczymi walkami, utopieniem kraju w polskiej krwi?

Pamięć jest wybiórcza i zawodna, niestety często tego typu osoby, którym wiele zawdzięczamy, odchodzą w zapomnienie. Pomnik sprawia, że odczuwamy fizyczną obecność danej osoby, a jeżeli powiąże się to z „duchową” obecnością, uzyskujemy pewność, że dana osoba nie zostanie zapomniana.

Właśnie taki cel nam przyświecał. Chcieliśmy uczcić Jana Pawła II, tym, co mamy najcenniejszego, naszą pracą. Wierzyliśmy i nadal głęboko wierzymy, iż pomnik sprawi, że osoba przechodząca koło niego przynajmniej przez chwilę zastanowi się nad ogromną rolą Jana Pawła II w naszym życiu, przypomni sobie to, co do nas mówił, wydarzenia, których byliśmy świadkami. 

W styczniu 2006 roku nabrały tempa przygotowania do powstania dokumentacji związanej z pomnikiem Jana Pawła II. Pierwszym krokiem było wyszukiwanie i gromadzenie materiałów poligraficznych, z których moglibyśmy korzystać. Po ostatecznych ustaleniach, daliśmy do zaakceptowania postać Jana Pawła II przewodniczącemu Komitetu Budowy Pomnika.

Zdawaliśmy sobie sprawę, że wszyscy będą zwracali uwagę na twarz Papieża. Szukaliśmy w Internecie, wśród wielu zdjęć we własnych zbiorach. Wybraliśmy ostatecznie zdjęcia twarzy Papieża z lat 90. i one posłużyły nam do stworzenia wizerunku twarzy na pomniku. Analizowaliśmy różne ujęcia twarzy, chcieliśmy pokazać istotne rysy twarzy, uśmiech Papieża, ciepło i serdeczność, życzliwość, charakterystyczną mimikę.

Propozycja nasza została przez komitet zaakceptowana i w końcu mogliśmy zacząć pracę nad realizacją projektu pomnika.

Prace koncepcyjne nad pomnikiem postępowały bardzo szybko, choć nie obyło się bez „burzy mózgów”. Konkretna praca zaczęła się w momencie, gdy przy znacznej pomocy naszego przyjaciela Romana Puszczewicza, udało się pozyskać mułek pokaolinowy zawierający 40% czystego kaolinu. Przyjęliśmy za podstawę wykonanie popiersia Jana Pawła, umożliwiając sobie w ten sposób dalszą pracę nad projektem. Założyliśmy, że wymiary figury będą wynosiły 210x100x70 cm i w takich wymiarach powstała ostateczna wersja popiersia w skali 1:1.

No i do roboty!

W maju 2006 raku powstała pierwsza wersja popiersia Jana Pawła II. Od razu zaczęliśmy ją zmieniać, szukaliśmy czegoś innego, doskonalszego. W tym samym okresie zadaliśmy sobie pytanie: jak ma wyglądać szata okrywająca Papieża. Propozycje zaczęły się sypać jak z przysłowiowego rękawa. Materiał, z którego miał być wykonany pomnik, sugerował nam, na co możemy sobie pozwolić i co możemy zrobić. Dodatkowo wykonaliśmy projekt szaty pomnika Jana Pawła II w skali 1:5, który w krótkim czasie został zaakceptowany. Od tego momentu, mając już obraz całości pomnika Jana Pawła II, mogliśmy zacząć wszystkie prace.

Na początku czerwca 2006 roku został zakupiony blok marmuru sprowadzony z Brazylii o wymiarach 220x110x80 cm. W miesiącu lipcu powstały cztery zmiany w popiersiu papieża Jana Pawła II. Ostateczna czwarta wersja zastała pokazana przewodniczącemu Społecznego Komitetu Budowy Pomnika, który przekazał nam w imieniu komitetu zgodę na dalszą kontynuację prac. 

Równolegle z pracami nad popiersiem trwały prace nad figurą pomnika i tak samo jak poprzednio, po wielu zmianach w koncepcji na początku września uzyskaliśmy od komitetu ostateczną akceptację całości projektu pomnika. Tak mogliśmy przystąpić już do wykonywania pomnika. Ustalono, że figura papieża Jana Pawła II będzie wykonana z białego marmuru z lekkimi przebarwieniami zieleni. Ostateczna wysokość postaci papieże będzie wynosiła: wysokość 210 cm, szerokość 100 cm, grubość 70 cm. Sama postać Papieża , miała być okryta ornatem, na który założono paliusz. Z boku ornatu miała by widoczna stuła. Założono, że w związku ze statyką rzeźby nie będą widoczne buty papieskie. Figura papieża nie będzie również posiadała infuły, lecz piuskę.

W lewej dłoni postać papieża Jana Pawła II będzie trzymała pastorał w formie krzyża wykonanego z metalu.

papierz skrzydla pomnik

Założenia zostały ustalone. Przed nami pozostał najciekawszy, a zarazem najtrudniejszy etap prac – rzeźbienie. 25 sierpnia 2006 roku o godz. 7.30 Roman Liebrecht wraz z Jarosławem Potęgą pierwszym uderzeniem dłuta o marmur dali znak, że od tego momentu zaczyna się realizacja marzeń wielu mieszkańców Tczewa i okolic, oddających hołd tak wielkiemu Człowiekowi, jakim był i zawsze będzie papież Jan Paweł II. 

Specyfika pracy w marmurze związana jest głównie z bardzo dużym zapyleniem i powstawaniem ogromnych ilości gruzu marmurowego, co sprawia, iż miejsce to staje się bardzo uciążliwe dla otoczenia. Za wybranym miejscem wykonania pomnika przemawiał przede wszystkim wymóg spokojnej, niezakłóconej pracy w czasie rzeźbienia.

„Najpierw powoli jak żółw ociężale, ruszyła maszyna po szynach ospale…” – te słowa J. Tuwima idealnie pasują do toku prac przy powstawaniu pomnika. Wykonanie siatki i zarysu postaci Papieża na bloku marmuru trwało parę dni. Pracy było, co niemiara, a efekt żaden – teoretycznie. Jeżeli popełnilibyśmy najmniejszy błąd przy rzutowaniu zarysu na cztery ściany bloku, cała nasz praca poszłaby na marne. Wyszłyby cztery postacie w jednej. Niestety, a może i na szczęście, marmuru nie można przykleić. Jakikolwiek błąd z naszej strony zniweczyłby projekt.

montaż papierza

Na początku rzeźbienia doszło między nami do małej wymiany poglądów. Zastanawialiśmy się, czy wykonać twarz Papieża, z grubsza ją tylko obrabiając i wykończenie zostawić na sam koniec prac, czy na samym początku pracy dokładnie ją wyrzeźbić. Po wielu „mocnych” dyskusjach przyjęliśmy założenie, że twarz Papieża zostanie wykonana w ostatnim etapie prac, stając się zarazem uwieńczeniem naszego ogromnego wysiłku. Natrasowanie zarysu postaci bardzo przyspieszyło naszą pracę. Piły diamentowe wycierały się w zastraszającym tempie, węgliki spiekane pękały, szlifierki paliły się jedna po drugiej, a co najciekawsze nie wytrzymywały przedłużacze. Dotrwanie do niedzieli stało się niewyobrażalne. Zmęczenie, ból rąk, niesamowity hałas spowodowany wibracjami szlifierek i ogromne zapylenie odbierało niejednokrotnie chęć do dalszej pracy.

Zarys twarzy skończyliśmy 29 września 2006 roku. Każdym uderzeniem dłuta zaczęła się wyłaniać cała postać. Dni mijały szybko, zaczęły się robić coraz krótsze i zimniejsze. W związku z zapyleniem pracowaliśmy na wolnym powietrzu i ze względu na warunki atmosferyczne 30 października 2006 roku podjęliśmy decyzję o wstrzymaniu prac do wiosny.

Wznowić pracę mogliśmy dopiero 4 kwietnia 2007 roku. Czas szybko mijał. Postać Papieża coraz bardziej stawała się rzeczywistością, pomimo okazywanego nam sceptytyzmu, prace postępowały.

Podczas naszej pracy wielokrotnie towarzyszyły nam liczne grupy osób chcących zobaczyć jak powstaje pomnik Jana Pawła II.

Do jednych z najważniejszych dni w czasie tworzenia pomnika należał dzień odwiedzin księdza Stanisława Cieniewicza. Stojąc naprzeciw figury papieża Jana Pawła II, w zadumie wypowiedział słowa: „Tak to on, Nasz Papież”. Kiedy usłyszeliśmy te słowa wypowiedziane przez księdza Stanisława Cieniewicza, wielkiego tczewianina, łzy zakręciły się w oczach. Te kilka wypowiedzianych słów, było dla nas największą nagrodą. Zapomnieliśmy o trudach, pyle z marmuru, zimnie i poranionych w trakcie realizacji pomnika rękach.

28 sierpnia zaczął się końcowy etap prac. Zaczęliśmy od „wyprowadzania” twarzy figury papieża i równie ważnych dłoni. Wierność rysów twarzy, jak i dłoni papieża Jana Pawła II, tak charakterystycznych i indywidualnych, była dla nas największym wyzwaniem.

Na początku października 2007 roku figura pomnika papieża Jana Pawła II była już gotowa.

Nastał dzień pański 14 października 2007 roku. Dzień trwogi i rozterek. Czas przewiezienia figury Papieża i skrzydeł do Tczewa. Operacja załadunku skrzydeł, ze względu na wytrzymałość gnejsu wydawała się nam w miarę bezpieczna. Natomiast załadunek figury Jana Pawła II spędzał nam sen z powiek, były to najcięższe chwile w życiu. Na szczęście do załadunku mieliśmy wielkiego fachowca, dźwigowego Adama Michela, który wiedząc jak cenny jest to ładunek, wszystkie czynności wykonywał z wielką precyzją. Widać było jego długoletnie doświadczenie i umiejętności. Opanowany, niedający po sobie poznać, jaki stres mu towarzyszy, bezpiecznie postawił figurę na pojeździe. Nie zapomnimy nigdy przejazdu stojącej figury pod wiaduktami tworzącymi symboliczną „bramę wjazdową” do Tczewa od strony Gdańska. Następne chwile niepewności towarzyszyły nam przy rozładunku i montażu pomnika na wcześniej przygotowanym postumencie.

Po całodziennym montażu, zmęczeni, ale szczęśliwi mogliśmy w końcu spokojnie stanąć przy zamontowanym pomniku. Wszyscy wokół zebrani zgodnie orzekli, że postać, na którą patrzą, oddaje prawdziwą postać, tak wielkiego i niezapomnianego Papieża Polaka Jana Pawła II.

Od czasu postawienia pomnika do dnia dzisiejszego wokół pomnika codziennie składane są świeże bukiety kwiatów oraz niezliczona ilość zniczy. Pomnik stał się miejscem spacerów rodzinnych, spotkań i wspomnień. Odwiedzający wspominają, jakim był i ile wniósł na trwałe do naszych serc Jan Paweł II. Serdecznie wspominają również czasy Jego pielgrzymek do Polski. A stojąc przy pomniku, czują się tak, jakby był wśród nich i nigdy nie odszedł.

Jeszcze raz zadając sobie pytanie czy uzyskaliśmy zamierzony cel, możemy śmiało odpowiedzieć, że tak.

Scroll to Top